Recently watched: Elfen Lied
Comments: Shocking, but an interesting experience. Definitely for adults (i'm not kidding, and for those who wonder: no, it's not a "hentai" anime).
Album of the moment: Armin Van Buuren - Shivers
Comments: If you're into trance/electronic music it's a must.
A few things:
- Security Checkpoint scene will not be finished in it's current state - i've decided to start again from scratch (there goes out 6 months of work)
- I've completed a project for the AFF. It was fun. And I learned a whole damn lot in the process. I hope to do something more for them in the near future.
- Till the end of the month I'm on 32kbps connection (yes, 32 kbps, that's a 4KB/s downstream) so I will not be able to comment any of your works till then (67D currently) - i'll watch them when I get my 1mbit back.
Co tam u mojego ulubionego badassa? :]
Powodzenia
Co gorsza, jesli masz teraz 32 kbps to ile masz juz Elfen Lied ? Bo ssanie z taka mega preskocia musi byc rozrywka dla prawdziwych hardcorowcow.
Co do projektu sceny Security Checkpoint, bede cie dopingowal to co robisz
Najpierw obejrzalem Samuraja ale mniejsza o to
Elfen Lied mnie po prostu rozwalil. Opad szczeki w niektorych momentach byl dosc znaczacy - brutalne to sa co lepsze horrory z Holywood, TO bylo hmm... bestialskie? Nie wiem, moze sie "mientki" robie na starosc, ale po scence z psem (kojarzysz pewnie ktora) musialem sie uspokoic bo nie bylem w stanie odpalic kolejnego odcinka. Ilosc krwi nie robi na mnie raczej wiekszego wrazenia, ale wczesniej wymieniona scenka i na przyklad to w laboratorium jak badali zdolnosci odbijania pociskow przez "vectory" lub scena kiedy "faceci w czerni" oznajmiaja ojcu ze niestety ale musza zabic jego dziecko... masakra. Zmusza zdecydowanie do przemyslen, bo mimo wszystkich tych morderstw jakie polenia Lucy/Nyuu raczej nikt nie ma do niej zalu po tym co pokazuja z jej przeszlosci.
No i to dosc otwarte zakonczenie: mialem nadzieje, ze ten caly boss i jego "instytut badawczy" zostanie conajmniej znukowany. No i kto stal za brama w ostatnim odcinku (bo odnioslem wrazenie ze Lucy/Nyuu dala sie po prostu zabic pod koniec)? Bylo tez ofcoz pare lzejszych elementow (wszystkie scenki z Nyuu) tyle ze przy tym, co serwuje cala seria smiech byl raczej krotki, bo wiadomo ze zaraz beda momenty mniej zabawne
Jesli chodzi o Samuraja to taki ubogi kuzyn Cowboya Bebopa (brakuje tylko Edwarda
A co do Security Checkpoint to mam nadzieje ze mimo wszystko R2 bedzie lepsza od oryginalu bo ale poczekamy - zobaczymy co z tego wyjdzie
Scena z psem rzeczywiscie byla mocno derastyczna, az nierealna zeby ktos byl tak... chory by zrobic cos takiego (w sumie dobrze tym dzieciakom ze ich rozerwala)
W sumie dziwne ze ta seria nie przeszla jako klasyka, chociarz wiele odob ja zachwala (nawet niejaki Resil po rocznym opoznieniu). Daje do myslenia.
Samurai Champloo, taki maly odskok w bok, przynajmniej na poczatyku (widziales juz calosc?). Moimi faworytami sa odcinki w ktorych:
- zapalilo sie pole 'ziolek' i wszyscy mieli swoje magiczne wizje
- jak odnalezli 'drukarnie falszywych pieniedzy' pod domem schadzek, co na poczatku znalezli w stawie woreczek kasy
- odcinek z holendrami, i jak nie ulec wrazeniu ze sie uprzedzamy do nich :>
- poszukiwanie kogos z okularami... slomiane okulary, tez niezle
Pewnie by sie jeszcze jakies znalazly, ale tak na poczekaniu to te skojarzylem. Dobry tez byl odcinek, choc juz z tych powaznych jak Jin spotkal pustelnika, ktory nazwal sie John zaraz potem jak powiedzial cicho Musashi Miyamoto (legendarny samurai ktory stworzyl/ujednolicil i spisal podstawy sztuki walki i kodeksu)
Przy twojej odpowiedzi odnosnie projektu przypomnial mi sie stary tekst z pewnego kanalu: 'pozyjemy zobaczymy, a raczej zdechniemy zobaczymy'
Nie przeszla jako klasyka byc moze wlasnie dlatego ze zostalo pare niedopowiedzen i niedokonczonych watkow - no i zdecydowanie nie jest to produkcja "dla kazdego"...
Samuraja widzialem calosc i te odcinki co wymieniles to w sumie najlepsze byly
Hehe no stare dobre czasy kiedy sie na ircu siedzialo... heh... wszystkie te owocne dyskusje...
Co do bycia klasycznym, to takie pozycje raczej chyba nie sa "dla kazdego". Na przyklad GitS, czy taki burak co tylko oglada Inuyashe lub Naruto zrozumie cos z Gitsa ? Moze byc poprostu to ze jest lekko brutalne na poczatku (robi wrazenie jak jednego ochroniarza Lucy przedziurawila na wylot, a serce nadal tykalo...).
W przypadku Samurai Champloo to rzeczywiscie lepiej bylo odlozyc na drugi plan te powazniejsze watki, a ze tak powiem wykorzystywac na maxa luzne kawalki. Kurcze, nadal chce mi sie smiac jak przypomne sobie ta noc Mugena z ta Agentka, co mu nieco przykopala, niemalze scena oskarowa
Co do irca, to niechce nikogo zalamac, ale stara ekipa nadal tam siedzi... stara, w pewnym sensie. Wszedlem z czystej ciekawosc raz do nich. Byl Datrio (konto na dA), Dark Angel, Resil (konto na dA), Werewolf (konto na dA), Tidus (konto na dA), Aeris (konto na dA) i Sansana (konto na dA).
Czasami troche brakuje niektorych akcji (ta nie wolno bylo mowic zle o Noirze, pamietasz ?